Wiosenny ogród

wiosenny ogródW tym roku pogoda ogrodników nie rozpieszcza.

Jak to przysłowie mówi „Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata”.  Na początku miesiąca zakwitła morela i magnolia, aby w kolejnych dniach przymrozek zniszczył urocze kwiaty. Przewiduję, kolejny rok bez owoców moreli. Zastanawiam się czy nie pozbyć się tych drzew owocowych. Posadzone przy ciepłej ścianie domu w raczej osłoniętym miejscu, zawsze obficie kwitną, ale owoców jeszcze nigdy nie miały.

Jaka może być tego przyczyna? Czy zbyt wcześnie kwitną i zawsze marzną, czy przez brak owadów zapylających o tak wczesnej porze, a może należałoby posadzić inna odmianę moreli jako zapylacza? Musze to jeszcze przemyśleć.

Właściwie wszystkie niezbędne prace w ogrodzie zostały wykonane.

wiosenny ogródW ubiegłym roku przycięłam sekatorem na jednej wysokości wszystkie zgrubiałe przyrosty żywotników. W ten sposób przygotowałam sobie podstawę do cięcia wiosennego.  Nowymi nożycami akumulatorowymi przycięłam żywopłot z żywotników, było tego około 160 metrów. Przycięłam również około 30 metrów żywopłotu z berberysów nad stawem. Nie było łatwo, szczególnym problemem okazało się sięgnięcie w najdalsze miejsce. Chyba mam za krótkie ręce.

W porównaniu z nożycami ręcznymi taka maszyna do cięcia żywopłotów to luksus. Cudowna zabawa, a nie ciężka praca. Warto zainwestować w dobrej jakości sprzęt.

 

wiosenny ogród

Przyszedł czas na wertykulację trawnika

Musze przyznać, że w tym miejscu miałam duży kłopot z mchem na trawniku i to wcale nie dlatego, że ziemia jest kwaśna. No chyba, że mój pehametr nie pokazuje prawdy.

Tak naprawdę to zaniedbałam trawnik, w ubiegłych latach zajmowałam się tylko koszeniem i nawożeniem zamiast zwalczać uciążliwe chwasty i mech. Dlatego kilka tygodni przed przystąpieniem do wertykulacji, posypałam trawnik specjalnym preparatem likwidującym mech. Co stało się z trawnikiem widać na zdjęciu obok.

wiosenny ogródMech został wypalony i zostały suche placki ziemi. Teraz należy dokładnie wyczesać i napowietrzyć trawnik wertykulatorem. Nie była to łatwa praca, ale liczę na doskonałe efekty. Wystarczy posiać trawę, regularnie ją podlewać i nawozić.

Po wykonaniu ciężkich prac można rozkoszować się wiosną.

W ogrodzie wśród dereni „Sibrica” (czerwone łodygi) i  „Flaviramea” (zielone) zakwitły posadzone kilka lat temu żonkile. Doskonale się rozrastają i niestrudzenie kwitną w tym miejscu, ale chyba naszedł czas na przeprowadzkę.

wiosenny ogródNa wrzosowisku zaczynają kwitnąć wrzośce, bardzo lubię te niskie krzewinki, taki kolorowy wczesnowiosenny akcent. Tak, jak wrzosy zachwycają swoja urodą jesienią, tak wrzośce właśnie teraz czekają na owady zapylające. W ten sposób sadząc różnego rodzaju rośliny na wrzosowisku o każdej porze roku możemy się zachwycać kolorami.

Co robimy w kolejnych tygodniach

Jak pogoda się nieco unormuje, ustąpią przymrozki przyjdzie czas na cięcie wrzosowiska, w jaki sposób to robię możesz przeczytać TUTAJ KLIK.

Teraz przyszedł czas na planowanie nowych rabat bylinowych w północnej części ogrodu, co absolutnie nie znaczy, że słońce tam nie dochodzi. Wręcz przeciwnie, to będzie bardzo nasłonecznione miejsce.  Wkrótce opisze wszystkie moje plany, dlatego zachęcam cię do obserwowania bloga. Może uda mi się czymś zaskoczyć?

Dodaj komentarz