Własne jabłka na szarlotkę i soki

Nadszedł czas ciężkiej pracy, oprócz tej codziennej na etacie doszło weekendowe zbieranie owoców. Po rodzicach męża odziedziczyliśmy sad jabłoniowy, zbieramy z niego własne jabłka na szarlotkę i soki.

Cudownie jest być właścicielem sadu, własne jabłka, jak zadbasz tak będziesz mieć! Doskonale byłoby, gdyby uprawa była w pełni ekologiczna, tym bardziej że owoce są przeznaczone głównie na użytek własny i dla rodziny.

Początek prac w sadzie

Na przełomie lutego i marca, gdy mrozy nieco odpuszczą pracy w sadzie jest bardzo dużo. Należy zabrać się za czyszczenie drzew z przyrastających dziko gałęzi. Zabieramy się więc za obcinanie tak zwanych wilków, szczegółowo piszę o tym TUTAJ Po wykonaniu niezbędnych prac sanitarnych należy zaopatrzyć się w opryski przeciw chorobom grzybowym i robakom, pierwsze moje pytanie wchodząc do sklepu ogrodniczego brzmi – na co teraz pryskamy? Właściciele okolicznych sadów otrzymują komunikaty o aktualnych zagrożeniach ze strony mszycy, zwojkówki,

groźnego mączniaka, czy chorób grzybowych.

Opryski

własne jabłka na szarlotkę i soki

Sadownicy wykonują opryski w zależności od tego, jak dużo wilgoci jest aktualnie w powietrzu oraz częste są wiosenno-letnie opady deszczu. Nie jestem zwolennikiem chemii w ogrodach i sadach dlatego też postanowiliśmy posadzić drzewa odporne na choroby grzybowe. Faktycznie po kilku latach uważam, że da się prowadzić sad jabłoniowy z dużym ograniczeniem oprysków. Jabłka są duże, pyszne, słodkie i soczyste. Doskonałe na soki.

Czas zbiorów

Czas zbiorów przypada na połowę września, najpiękniejsze, najlepiej wybarwiają się jabłka podczas, gdy temperatura nocą schodzi do10 stopni.

Na pierwszy rzut zbiorów idą te najwcześniejsze Szampiony czy też Championy zwał jak zwał, to ta sama odmiana jabłek.  Cudownie soczyste i słodkie, że jedząc je, soki spływają po rękach. Najlepiej

własne jabłka na szarlotkę i soki

smakują prosto z drzewa i jeszcze przez dwa tygodnie po zerwaniu. Nie nadają się do przechowania,

chyba że złożysz je do zimnej i ciemnej piwnicy, a sadownicy przechowują owoce w odpowiedniej atmosferze chłodniczej, aż do wiosny.

Kolejny czas na zbiór w moim sadzie to Cortland, nie jest tak słodki, raczej kwaskowy ale równie pyszny i soczysty. To jabłko można już przechowywać troszkę dłużej, łatwo się ściera na tarce, a po obraniu ze skórki, która się później lubi nieznacznie marszczyć jest tak samo dobry. Zarówno Szampion jak i Cortland świetnie nadają się na soki czy szarlotkę.

własne jabłka na szarlotkę i soki

Pyszne późne jabłko to Alwa, zrywamy ją nawet w połowie października, jak tylko się pięknie wybarwi. Pyszne i soczyste, doskonałe do przechowania. Odkładamy sobie najpiękniejsze okazy na zimę. Podczas zbioru jabłek do przechowania trzeba pamiętać o ważnej kwestii. Przede wszystkim jabłko zrywamy delikatnie i z ogonkiem, dlatego żeby ograniczyć gnicie owoców w skrzynkach. Od jednego jabłka, dosyć szybko psuja się wszystkie.

Kolejnym smacznym bardzo słodkim i późnym jabłkiem jest Ariwa, to ta ekologiczna odmiana. O sadzeniu jej pisałam tutaj Sadzimy drzewa owocowe

Gruba skórka sprawia, że świetnie nadaje się do przechowania. Doskonała na soki. Zrywamy ją najpóźniej ze wszystkich. Właściwie do  końca października. Szkółkarz od którego kupowaliśmy drzewa obiecywał, że spokojnie można sadzić je bez kołkowania. Niestety po czasie stwierdzam, że jabłonie pod naporem dużej ilości owoców często pokładają się i należy je podpierać.

Czy wiesz, że…

własne jabłka na szarlotkę i sokiMam jeszcze małą ciekawostkę na koniec. Czasami zastanawiasz się dlaczego twoja jabłoń nie wydaje owoców? Przecież dobrze kwitnie, przymrozków nie było a mimo to jabłek brak? O tuż w celu profesjonalnej uprawy jabłoni szkółkarz zalecił zastosować zapylacze. Są to miniaturowe odmiany jabłoni, które sprawiają, że łatwiej zapylają się sąsiednie drzewa. Przy wyborze jabłoni zapylających najważniejszy jest okres kwitnienia, należy zakupić taką, która kwitnie w dokładnie takim samym czasie jak nasza ulubiona odmiana. Szkółkarz wybrała nam w tym celu kilkanaście sztuk odmiany ‚Profesor Springer’. sadzony był  naprzemiennie w kilku rządkach, żeby zapylenie było dokładne.  Tą odmianę możemy również posadzić do naszych ogrodów przydomowych, odpowiednio przycięta będzie świetną zimową dekoracją i karmnikiem dla ptaków.

Samo zbieranie jabłek to jeszcze nie koniec pracy

Jeżeli spodobał Ci się wpis proszę Cię o udostępnienie go, być może dla kogoś będzie wskazówką.

Wkrótce napiszę o wiosennym cięciu jabłoni, może dodam jakiś prezent?

Bądź w kontakcie i zaprenumeruj bloga!

Dodaj komentarz